Skąd ta nazwa
Departament Stanu USA w raporcie z sierpnia 1987 r. (publikacja nr 9627) wyjaśniał, że nazwa jest dosłownym tłumaczeniem rosyjskiego „aktiwnyje mieroprijatija” i oznacza skryte lub zwodnicze operacje prowadzone na rzecz radzieckiej polityki zagranicznej. Najkrócej: istotą środków aktywnych jest wprowadzanie w błąd (zob. wprowadzanie w błąd).1
Raport odróżniał je od propagandy. Propaganda to informacja, która wyraża punkt widzenia rządu – w tym wypadku radzieckiego – i nie ukrywa nadawcy. Środki aktywne to operacje zwodnicze, które próbują manipulować opiniami lub działaniami ludzi, społeczeństw albo rządów. Oba narzędzia były ze sobą ściśle zintegrowane: propaganda często służyła jako nośnik środków aktywnych.1
Thomas Boghardt w kwartalniku CIA „Studies in Intelligence” (2009) wyjaśnia, że dezinformacja (dezinformacija) oznaczała w tym słowniku fałszywe lub wprowadzające w błąd informacje przemycane do zagranicznych mediów. Była więc jednym z narzędzi, a nie synonimem całości.2
Kto kierował
Według Departamentu Stanu ogólny kierunek nadawało Politbiuro. Szczególną rolę w planowaniu, koordynowaniu i kierowaniu środkami aktywnymi odgrywał Wydział Międzynarodowy KC KPZR, a swoją rolę wykonawczą miał też Wydział Propagandy. Za środki aktywne realizowane skrycie odpowiadała Służba A Pierwszego Zarządu Głównego KGB, czyli wywiadu zagranicznego.1
Boghardt podaje, że w 1985 r. Służba A miała liczyć ok. 80 oficerów w centrali wywiadu w Jasieniewie i 30–40 w biurach agencji Nowosti. Własną komórkę dezinformacji, wydział X Zarządu Głównego Wywiadu (HVA), od początku lat 60. miała wschodnioniemiecka Stasi; przez całą jej historię kierował nią płk Rolf Wagenbreth.2
Narzędzia: od fałszywki do organizacji fasadowej
Raport z 1987 r. opisuje dezinformację jako celową próbę oszukania opinii publicznej lub rządów, ustną albo pisemną. Coraz częściej służyły temu fałszerstwa: autentyczne nagłówki i prawdziwe podpisy łączono ze zmyśloną treścią. Typowy motyw fałszywek brzmiał tak, że USA budują obecność wojskową za granicą, by destabilizować inne państwa; jako przykład gatunku raport wymienia fałszywkę oskarżającą USA o spisek na życie zagranicznego przywódcy.1
Wśród dokumentów, które według raportu pojawiły się od lata 1986 r., były m.in. rzekomy dokument Rady Bezpieczeństwa Narodowego, „raport Weinbergera”, depesza Departamentu Stanu i memorandum prezydenta Reagana. Nawet zdemaskowana fałszywka mogła żyć dalej: jej treść powtarzała agencja Nowosti, oficjalny organ propagandy i informacji.1
Drugim filarem były organizacje fasadowe. Wydział Międzynarodowy koordynował m.in. Światową Radę Pokoju i Światową Federację Związków Zawodowych. W Stanach Zjednoczonych – jak stwierdzał raport – głównym narzędziem środków aktywnych były właśnie takie grupy.1
Trzecim byli agenci wpływu: osoby zajmujące pozycje w administracji, polityce, prasie, biznesie, związkach zawodowych lub na uczelniach, które ukrywały związki z KGB i starały się przełożyć swój wpływ na korzyści dla ZSRR. Raport dodaje, że podobne efekty Sowieci osiągali przez kontakty nieświadome swojej roli.1
Przypadek Indii: gazeta „Patriot”
Departament Stanu opisywał indyjski dziennik „Patriot” jako proradziecką gazetę założoną przez KGB w 1962 r. do rozpowszechniania dezinformacji.1
Skalę działań w tym kraju Boghardt ilustruje relacją Wasilija Mitrochina: według archiwisty KGB tylko w 1975 r. KGB umieściło w indyjskich mediach 5510 materiałów i kontrolowało dziesięć indyjskich gazet oraz jedną agencję prasową.2
Najsłynniejsza akcja: AIDS z Pentagonu
Kampanię, którą wywiad NRD prowadził pod kryptonimem INFEKTION, opisaliśmy w tekście o dezinformacji i FIMI. Według Boghardta zaczęła się 17 lipca 1983 r. od anonimowego listu w „Patriocie”, że AIDS to skutek amerykańskich eksperymentów z bronią biologiczną. List przeszedł bez echa; 30 października 1985 r. temat podjęła „Litieraturnaja Gazieta”, powołując się na „Patriota”. Pod koniec 1987 r. historia krążyła w mediach 80 państw, w ponad 200 pismach w 25 językach.2
Raport Departamentu Stanu z 1987 r. zauważał, że w tę wersję nie wierzył nawet czołowy radziecki badacz wirusa AIDS, dr Wiktor Żdanow. Według Boghardta w październiku 1987 r. sekretarz stanu George Shultz zarzucił Gorbaczowowi rozpowszechnianie fałszywek o AIDS; wkrótce potem Akademia Nauk ZSRR na łamach „Izwiestii” zdystansowała się od tezy o sztucznym pochodzeniu wirusa. Moskwa nie przyznała się wtedy publicznie do autorstwa, a w 1992 r. udział KGB potwierdził szef SVR Jewgienij Primakow.1,2
Jak odpowiadał Zachód
W 1981 r. powstała międzyresortowa Grupa Robocza ds. Środków Aktywnych (Active Measures Working Group) pod przewodnictwem Departamentu Stanu. Według Boghardta monitorowała radzieckie kampanie, kontaktowała się z redakcjami i konfrontowała radzieckich urzędników z dowodami.2
Raport z 1987 r. był aktualizacją dokumentu z 1986 r., przygotowanego na podstawie ustawy z 1985 r. Jego celem było ujawnienie i opisanie radzieckich działań wpływu, które są zwodnicze i nieprawowite. Przy kampanii o AIDS kluczową rolę po stronie amerykańskiej odegrali według Boghardta Herbert Romerstein i Todd Leventhal.1,2
Czy Gorbaczow coś zmienił? Raport z 1987 r. odnotowywał ważne zmiany w Wydziale Międzynarodowym i łagodniejszy wizerunek, o który zabiegał Radziecki Komitet Obrony Pokoju, ale stwierdzał, że doktryna KPZR, którą kieruje się ta organizacja, się nie zmieniła. Boghardt pisze, że Gorbaczow na ogół popierał program środków aktywnych KGB i nie ingerował w niego.1,2
Archiwum Mitrochina
Wiele wiadomo dziś z notatek jednego człowieka. Wasilij Mitrochin w latach 1972–1984 był starszym archiwistą archiwum wywiadu zagranicznego KGB, a w latach 1972–1982 nadzorował przenoszenie akt z Łubianki do nowej centrali w Jasieniewie. Robił odręczne notatki z akt i każdego wieczoru wynosił je z budynku – najpierw w butach, później w kieszeniach marynarki – a w weekendy zakopywał na daczy pod Moskwą.3
W 1992 r. brytyjski SIS wywiózł go z rodziną i archiwum do Wielkiej Brytanii (zob. defektor i eksfiltracja). 7 lipca 2014 r. Churchill Archives Centre w Cambridge udostępniło jego zredagowane, rosyjskojęzyczne wersje notatek; oryginalne rękopisy pozostają zamknięte. Jedynym historykiem dopuszczonym do archiwum był Christopher Andrew, współautor dwóch książek z Mitrochinem.3
Rząd brytyjski w odpowiedzi w Izbie Lordów z 13 czerwca 2000 r., przy publikacji raportu parlamentarnej Komisji ds. Wywiadu i Bezpieczeństwa (ISC), stwierdził, że autentyczność informacji Mitrochina została dowiedziona ponad wszelką wątpliwość.4
Co z tego zostało
Język się zmienił: dokumenty UE i NATO mówią dziś o dezinformacji i FIMI, a nie o środkach aktywnych. Opisane w raporcie z 1987 r. techniki – fałszywe dokumenty, podstawione źródła, organizacje fasadowe – dobrze jednak pokazują, czego dotyczą współczesne definicje: skoordynowanej, celowej manipulacji z ukrytym nadawcą (zob. czarna propaganda).1,5,6
Źródła
- Departament Stanu USA, Soviet Influence Activities: A Report on Active Measures and Propaganda, 1986–87, Department of State Publication 9627, sierpień 1987 (kopia cyfrowa sspconline.org)
- Thomas Boghardt, CIA – Center for the Study of Intelligence, Operation INFEKTION: Soviet Bloc Intelligence and Its AIDS Disinformation Campaign, „Studies in Intelligence” 53 (4), grudzień 2009
- University of Cambridge, Mitrokhin’s KGB archive opens to public, 7.07.2014
- Izba Lordów (Hansard), Mr Vasili Mitrokhin: Intelligence and Security Committee Report, odpowiedź pisemna baronessy Jay of Paddington, HL Deb 13.06.2000, t. 613, kol. 200–202WA
- Europejska Służba Działań Zewnętrznych (EEAS), 2nd EEAS Report on Foreign Information Manipulation and Interference Threats, styczeń 2024
- NATO, Countering information threats (strona tematyczna, aktualizacja 3.02.2025)
Sprawdzono: 7 listopada 2026